Położone na uboczu. Ukryte przed wielkim światem.
Zagubione gdzieś na skraju wschodniej Polski. Z dala od ruchliwych dróg. Gdzie brzmi niezmącona pośpiechem cisza. Świątynie dumania. Oazy spokoju.
Kruszyniany.
Polski Orient. Mniej więcej 6 km od granicy z Białorusią. Kilka wieków temu osiedlili się tutaj polscy Tatarzy- Lipkowie. Otwarta szeroko brama prowadzi do swojsko drewnianego meczetu. W starej części mizaru omszałe kamienne nagrobki.
Koterka
Samotna cerkiew, położona na wilgotnym, leśnym uroczysku, z dala od jakichkolwiek zabudowań. Obok cudowna studzienka. Sacrum i magia. Więcej nic nie trzeba.Tuż obok szlaban graniczny i pas ziemi niczyjej oddzielający Polskę i Białoruś. W pobliżu podzielona granicą na pół po II wojnie miejscowość Tokary. Jedna część wsi po stronie polskiej,druga po białoruskiej. Niezwykłe miejsce.
![]() |
Klukowicze
Skromne okruchy szlacheckiego świata. Zaledwie kilka kilometrów od granicy z Białorusią. Drewniany, przedwojenny dworek i kamienne zabudowania dworskie w zapuszczonym parku dworskim. Od strony parku mieszka starsza pani. Ostatnia strażniczka starego dworu.Plutycze
Położona z dala od głównych dróg sielska, bajkowo-kolorowa wieś. Jedna, długa ulica, a wzdłuż niej drewniane chatki. Z XIX i XX wieku. Z okiennicami. O zdobionych szczytach, rzeźbionych nadokiennikach i narożnikach. Niektóre w krzykliwie jaskrawych kolorach. Stare kobiety na ławeczkach przed domami. I zatrzymany w miejscu czas.
Saki
Niby drogowskaz wskazuje drogę, lecz trafić niełatwo. Ale warto, by poczuć niezwykły spokój tego położonego z daleka od zgiełku miejsca.
To tam, gdzie samotna studnia i krzyż przydrożny czuwa. Pośród szumu sosen. Ozłocona niskimi promieniami jesiennego słońca osiemnastowieczna cerkiew z niebieską dzwonnicą.
I cisza.
I cisza.
"Gościu znużony, gościu znudzony,
jeśli ci kiedyś będzie po drodze,
zajrzyj tu do nas koniecznie..."

























