Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Białystok.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Białystok.. Pokaż wszystkie posty

NAJWIĘKSZE ATRAKCJE BIAŁEGOSTOKU I OKOLIC

2020/05/29


  Jeśli  w tych trudnych czasach stoicie przed dylematem na temat wyboru miejsca na wakacyjny wypoczynek, to nie zastanawiajcie się ani chwili dłużej i...  wybierzcie Podlaskie. Podlasie, to nie tylko czyste powietrze, bujność przyrody i  sielskość krajobrazu.  To również kilkusetletnie zabytki  oraz setki kilometrów tras turystycznych w czterech  parkach narodowych. A co najważniejsze, czeka na was tutaj, sławna podlaska gościnność i dobre "swojskie" jadło.
   Informacje o wszystkich, wymienionych w dzisiejszym poście miejscach znajdują się na moim blogu, ale jeśli komuś nie chce szukać, to w małej pigułce pokażę Wam, co możecie zobaczyć w najbliższej okolicy stolicy Podlasia.


PAŁAC BRANICKICH - WERSAL PODLASKI

Na początek pochwalę się wspaniałą, barokową rezydencją dawnego  włodarza Białegostoku - hetmana Jana Klemensa Branickiego, która ze względu na wypracowane piękno budynku oraz wyszukane  założenia parkowe zyskała miano  "Wersalu Północy"! Nic dodać, nic ująć, sami się przekonajcie, tym bardziej, że w ostatnich czasach barokowemu ogrodowi pałacu przywraca się powoli dawną świetność.



PARK PLANTY

Planty...Na Planty zjeżdżają całe rodziny z Białegostoku. Planty to ulubiony park miejski, popularne miejsce wypoczynku, spacerów, relaksu. Położony obok Pałacu Branickich, będący dawniej częścią założenia ogrodowego. Na Plantach można zjeść ulubione lody, pospacerować Aleją Zakochanych,zrobić zdjęcie przy Praczkach, usiąść na ławce przy kolorowych fontannach, kupić watę cukrową, posłuchać ulicznych grajków. Ech, wiele rzeczy można robić na Plantach...




PODLASKIE MUZEUM KULTURY LUDOWEJ

Dla miłośników tradycji i kultury ludowej Podlasia to miejsce kultowe. W skansenie ulokowanym  na rozległym terenie przy drodze wylotowej do Augustowa,znalazł miejsce ciekawy zbiór obiektów  architektury drewnianej. Znajdziemy tu kryte słomą chaty, spichlerze, dworek szlachecki oraz ekspozycję poświęconą bimbrownictwu leśnemu, dzięki której  poszerzymy wiedzę na temat produkcji lokalnego "samogonu". W pobliżu skansenu znajduje się dzika plaża nad rzeką Supraśl i atrakcja dla dzieci " Park Jurajski (nie-podlaskich) Dinozaurów".



PAŁACYK W CHOROSZCZY

Takie podlaskie późnobarokowe cudo. To tutaj Izabela z Branickich pomieszkiwała, kiedy znudził jej się "wielkomiejski" zgiełk. Pałac  na sztucznej wyspie był wiejską posiadłością magnackiej rodziny Branickich. Jakie tam przyjęcia się niegdyś odbywały, jakie spływy łódkami, jakie karnawały... ho, ho, wystarczy poczytać. Dziś to wszystko wygląda bardzo skromnie, ale w pałacyku funkcjonuje Muzeum  Wnętrz Pałacowych. Zawsze coś!




 TYKOCIN PODRÓŻ W PRZESZŁOŚĆ

Znajdujący się w odległości 25 km od Białegostoku Tykocin, to senne miasteczko w którym czas się zatrzymał co najmniej w ubiegłym stuleciu. Nic tu się prawie nie zmieniło od czasów,  kiedy w wielokulturowej społeczności miasta dominowała liczna diaspora  ludności wyznania mojżeszowego.  Jest tutaj dobrze zachowana dzielnica żydowska i XVII synagoga. Ale wcześniej stał wspaniały zamek w którym pomieszkiwał Zygmunt August i w którym  podczas potopu szwedzkiego odpierał szturm  Janusz Radziwiłł. To tak w skrócie. A na zachowanym rynku w kształcie trapezu cały czas stoi stoi barokowy kościół i posąg hetmana Czarnieckiego.





GRODZISKO KOŁO TYKOCINA

Mało kto o tym wie, ale w pobliżu Tykocina znajduje się XI wieczne grodzisko zwane "Zamczyskiem". Aby tam dotrzeć należy po trzech kilometrach za Tykocinem w skręcić w lewo w kierunku Sanik.  Po mniej więcej kilometrze po lewej stronie zobaczymy charakterystyczne wzniesienie   z którego dawniej można było obserwować  otoczenie. Polecam dla miłośników słowiańskich klimatów. Grodzisko jest dobrze widoczne, zachowały się  również wczesnośredniowieczne wały obronne. Piękna natura okolicy dopełnia całości.





KIERMUSY KRÓLESTWO STAROCI

Niedaleko Tykocina znajduje się prawdziwy raj dla miłośników staroci. To właśnie tutaj na Czarciej Polanie w każdą pierwszą niedzielę miesiąca odbywa się wielki jarmark na który zjeżdżają się handlarze starych przedmiotów.  Kto się zna, znajdzie prawdziwe perełki, a kto nie zadowoli się wyrobami  lokalnych wytwórców żywności. Kiermusy słyną również z dobrego jedzenia, a ostoja żubrów szczyci się pokaźną gromadką  dorodnych okazów.  Kiermusy oferują również ciekawe miejsca noclegowe i wypoczynek wśród śpiewu ptaków okolicznych rozległych łąk.


BAJKOWY SUPRAŚL

Supraśl, to niewielkie miasteczko w odległości 20 kilometrów od Białegostoku, ulubione miejsce na weekendowy wypad za miasto dla  mieszkańców stolicy Podlasia. Supraśl jest tak fajny, że wymyka się wszelkim ocenom. Znajdziemy tu przyrodę,  zabytki, unikalne muzeum ikon, monaster,teatr Wierszalin. status uzdrowiska,  atmosferę i dobre jedzenie, czyli wszystko co potrzeba, by się nim zachwycić i żeby tutaj wracać.Wszyscy na Podlasiu kochamy Supraśl i mam nadzieję, że pokochacie je i wy.



ZIELONE ARBORETUM W KOPNEJ GÓRZE

Idealne miejsce na długi, relaksujący spacer, podczas którego można dodatkowo podszkolić  wiedzę na temat  rodzajów drzew i krzewów. Na terenie 26 ha zgromadzono ponad 300 gatunków roślin występujących  na terenie Puszczy Knyszyńskiej ale też i na świecie. Arboretum jest czynne od kwietnia do października w godzinach 9-19, wstęp jest bezpłatny. Obok arboretum w pobliżu rzeki Sokołdy znajduje się zbiorowa mogiła Powstańców  Listopadowych, a nieco dalej powstaje  Rezerwat Pokazowy Żubrów w Puszczy Knyszyńskiej.



 WIEŚ  BOCIANIA W PENTOWIE

Pentowo, to zaledwie jedno gospodarstwo, drewniany stuletni dwór z przyległościami, który w szczególnie upodobały sobie  bocianie rodziny. Na terenie gospodarstwa znajduje się obecnie ponad trzydzieści  gniazd bocianich,  niewielka bociania galeria i dwie wieże widokowe. Doskonałe miejsce na rodzinny spacer i podglądanie bocianich zwyczajów. Na terenie gospodarstwa znajduje się również stadnina koni.



KUROWO I NARWIAŃSKI PARK NARODOWY

W malutkiej miejscowości Kurowo w zabytkowym murowanym dworku mieści się siedziba Dyrekcji Narwiańskiego Parku Narodowego, a tuż obok parku dworskiego znajduje się "Kładka wśród bagien" z której zaobserwujemy bogactwo flory i fauny nadnarwiańskiej przyrody.  Przy odrobinie szczęścia można tam zobaczyć nie tylko wszelkiego rodzaju ptactwo, ale  nawet króla bagien- łosia. Tuż obok parku, w nieczynnej żwirowni znajduje się nietypowa atrakcja- najmniejsza jaskinia w Polsce, która ma tylko 1,5 m długości.




KŁADKA WANIEWO- ŚLIWNO

Półtorej kilometra drewnianych kładek przerzuconych przez nadnarwiańskie rozlewiska i starorzecza. Konstrukcja posiada ruchome pływające platformy umożliwiające przeprawę z jednego brzegu kładki na drugi. Trzeba samemu je przeciągnąć. Kładka łączy dwie miejscowości i można na nią wejść zarówno od strony Waniewa jak i Śliwna. Platforma widokowa pośrodku kładek umożliwia podglądanie dzikiej przyrody i pięknych zachodów słońca. Polecam spacer brzegiem Narwi w Waniewie,coś pięknego, szczególnie wiosną.








Read more ...

BLUESOWA JESIEŃ

2015/11/28

Doskonała muzyka... Legendy polskiego bluesa... Światowi wykonawcy...
Od ponad 30 lat, miasto Białystok, organizuje  jeden z najstarszych  festiwali bluesowych w Polsce. Pomysłodawcą "Jesieni z bluesem" był niezapomniany harmonijkarz i kompozytor Rysiek Skiba Skibiński, założyciel białostockiego zespołu Kasa Chorych (wiadomo, wszystkie Ryski to fajne chłopaki...). Festiwal Bluesowy w Białymstoku, niezmiennie od wielu lat, odbywa się się w niepozornym z zewnątrz, ale bardzo klimatycznym w środku, studyjnym "Kinie Forum"- ostatnim kinie w mieście, ocalałym  z nierównej walki z wszechobecnymi Multipleksami. Nie jest to jednak takie całkiem zwyczajne kino, bowiem działa przy Białostockim Ośrodku Kultury i odkąd sięgam pamięcią odbywają się  tam festiwale, koncerty, wernisaże, oraz mnóstwo innych, ciekawych wydarzeń kulturalnych w moim regionie.  



Podczas tegorocznego festiwalu najwięcej wykonawców przyjechało z ojczyzny bluesa -USA. Pierwszy wieczór festiwalu należał do Donny Brown & The Gospel Pearls. 

W kolejnym dniu fantastyczne, niezapomniane utwory Tadeusza Nalepy i zespołu "Breakout" zaprezentowała grupa "OldBreakout", składająca się w części z dawnych muzyków zespołów" Breakout" i "Blackout". 

  
Zupełnie odmiennym w odbiorze był następny koncert wieczoru. Żywiołowa, norweska grupa Joahim Tinderholtis & His Band, grająca radosnego  jump-bluesa z elementami swingu, niesamowicie rozruszała niemrawą nieco do tej pory publiczność. Nie spodziewałam się, że muzycy z krainy śniegu potrafią skrzesać taki ogień. 



Ostatni koncert piątkowego wieczoru należał do zespołu Travellin Brothers. Travellin Brothers,  to połączeni pasją i miłością do bluesa, niesamowicie utalentowani  bracia z bakijskiego hrabstwa Biskaia. Ich występ, to niezapomniany popis muzykalności i wszechstronności scenicznej,  połączonej z hiszpańską energią, który na pewno na długo zapamiętam.


W trzecim dniu Jesieni z Bluesem na scenie w "Famie" wystąpiły kapele: Gruff, The Records Company i Sugar Ray & The Bluetones. 


Jesień z Bluesem, to nie jedyny muzyczny festiwal w regionie, podczas którego rozbrzmiewają dźwięki bluesa i muzyki inspirowanej bluesem. Od kilku lat obowiązkową pozycją w kalendarzu fanów tych gatunków muzycznych staje się Suwałki Blues Festival. 
Przez trzy dni, w pełni sezonu turystycznego na początku lipca, do grodu nad Czarną Hańczą zjeżdżają muzycy z całego świata oraz fani rocka i bluesa z kraju i zagranicy.  Blues to muzyka ponadczasowa, choć średnia wieku uczestników obu tych muzycznych wydarzeń oscyluje raczej w granicach... wieku średniego. Na  dwóch scenach plenerowych w centrum miasta i scenie kameralnej, oraz na deskach kilku klubów muzycznych, odbywają się liczne koncerty akustyczne i nocne jam sessions. Atmosfera niebywała! Może warto to uwzględnić w urlopowych planach przy okazji wizyty na Suwalszczyźnie i Podlasiu?






Read more ...

KOLOROWYCH JARMARKÓW...

2015/07/09

Na dorocznym, białostockim "Jarmarku na Jana" nie znajdziemy wytworów masowej produkcji, tylko wyłącznie regionalne produkty wytwarzane przez lokalnych wytwórców: artystów, garncarzy, rzeźbiarzy ludowych i producentów żywności. Na białostockim jarmarku tradycja spotyka się z teraźniejszością, jest  ekologicznie, ładnie, praktycznie, ludowo i  zdrowo. 
Pan Janusz Laskowski, autor " Kolorowych jarmarków" nie musi już oglądać się za siebie w tamte lata, co minęły, bo kolorowe jarmarki odradzają się, wzbudzają zainteresowanie i na powrót radują oczy oraz... pustoszą portfele. Nie sposób bowiem przejść całkiem obojętnie obok wystawianych tam cudeniek i smakołyków.


Obok glinianych naczyń, dzbanków, ptaszków i wystruganych z drewna figurek piętrzą się stosy wiklinowych koszyków, kołyszą bujane fotele...







Niezwykle optymistyczne,  haftowane ścienne makatki zapewniają solidną dawkę ludowych mądrości. Pozytywna motywacja to, jak wiadomo, podstawa! 


Na straganach blisko siebie kwitną kolorowe kwiaty, te delikatne, prawdziwe oraz te trwalsze z drewna...



Na "Jarmark na Jana" przybywają również liczni producenci produktów spożywczych: zdrowych miodów z podlaskich pasiek, smacznych serów korycińskich, tradycyjnych smakowitych wędlin, regionalnych ciast. Można tu kupić doskonały sękacz lub makowiec, skosztować owocowych nalewek i zimnego kwasu chlebowego, kupić cukrowego lizaka na patyku, delektować się tradycyjnymi wyrobami z kuchni litewskiej lub tatarskiej, takimi jak wędzone na zimno lub suszone wędliny, kartacze,  pierakeczewnik, pieremiacze czy kibiny. Prawdziwy wschodnio- orientalny raj ...
















Robiącym zakupy czas umilają kataryniarze którzy zjechali do Białegostoku na Międzynarodowy Festiwal Katarynek.W rytmie wygrywanych na katarynkach dawnych szlagierów przechodnie chętniej sięgali do sakiewki, by rzucić grosik kataryniarzom, zajrzeć do wnętrza instrumentu, zrobić zdjęcie z papugą, czy pogłaskać psa.
Szczególnie sympatycznie pozdrawiam ogromnie miłego pana Petra Kozaka z Czech, który zaznajomił mnie ze sposobem  działania swojej XIX-wiecznej katarynki. 







Dziękuję za wspólny spacer. Życzę wam wam równie kolorowych jarmarków jak na Podlasiu!  

Read more ...