Wiosna w tym roku jest całkiem inna, trzyma się na dystans i przygląda się nam z oddali. Czas zwolnił, zegar powoli przesuwa wskazówki, jakby chciał dać nam czas na refleksję nad światem, życiem i przemijaniem.
Ziemia, którą czyniliśmy sobie poddaną złapała oddech, odradza się i powoli odbiera ludziom władzę nad światem. Natura budzi się do życia, ptaki zakładają gniazda, zwierzęta łączą się w pary, kwiaty kiełkują, a niebo nad głową jest tak niebieskie jak w czasach dzieciństwa. Pęd ludzkiego życia wyhamował i nagle okazuje się, że można żyć bez pospiechu, gonitwy za codziennymi sprawami i zakupów w galeriach handlowych. Przyszedł czas na zadumę nad sensem życia, czas na zaległe sprawy, rozwijanie pasji, odnawianie kontaktów...
Choć niewidzialny wróg dotkliwie pozbawił nas fizycznego kontaktu z rodziną i przyjaciółmi, to jednocześnie uświadomił jak bardzo ważny jest zwykły bieg spraw, którego w kieracie codzienności nie udawało nam się docenić. Gdy to wszystko minie, a wierzę, że minie...inaczej spojrzymy na codzienność, świadomie przytulimy bliskich, doceniając fakt, że po prostu istnieją.
Jutro nadejdzie, bardziej przytomne niż wczoraj, obudzimy się ze snu. Nich to doświadczenie zmieni nasze spojrzenie na świat.
![]() |
| Droga ku wiośnie |



















































