TRÓJSTYK GRANIC " WISZTYNIEC" NA SUWALSZCZYŹNIE

2016/08/06

Jest takie miejsce na krańcu północnej Suwalszczyzny, pomiędzy miejscowościami Wiżajny a  Żytkiejmy, gdzie stykają się ze sobą granice trzech państw: Polski, Litwy i Rosji. W miejscu trójstyku granic ustawiony jest  dwumetrowy monolit z pięknego, różowego granitu, a na nim wyryte są złote godła państw.  Czerwone linie na kostce wokół obelisku wskazują kierunek przebiegu granic. Trójstyk granic na Suwalszczyźnie jest jednym z najbardziej obwarowanych zakazami miejsc w Polsce, ponieważ stykają się tu granice Unii Europejskiej i Federacji Rosyjskiej. O ile swobodnie można się poruszać wokół obelisku po polskiej lub litewskiej stronie, to już wejście za linię oznaczającą terytorium Rosji może grozić nawet 500 złotowym mandatem... Nie brakuje jednak  osób, które ryzykując grzywnę, chcą zwiedzić trzy kraje w kilka chwil i fotografują się na tle obelisku również po rosyjskiej stronie.



Granica rosyjska przebiegająca po stronie obwodu Kaliningradzkiego otoczona jest wysoką siatką i zaoranym pasem ziemi niczyjej. Wielki, rosyjski brat czujnie obserwuje granicę okiem zamontowanej na ogrodzeniu kamery, a po polskiej i litewskiej stronie teren patrolują samochody  straży granicznej.


Turystów mnóstwo, szczególnie tych rowerowych, ponieważ przebiega tamtędy Wschodni Szlak Rowerowy "Green Velo". W pobliżu obelisku parking samochodowy z wiatą i  Miejscem Obsługi Rowerzystów


Po drodze do obelisku- ciekawostka - gospodarstwo rolne. Granica przebiegająca przez podwórze, budynek mieszkalny i psy w Polsce, a stodoła i krowy za granicą? Można tak mieszkać? Widać można...



Zielony widnokrąg przepięknie faluje. Odnoszę wrażenie, że znajduję się  na wielkim, wysokim tarasie  i oglądam wszystko  z góry. Malownicze krajobrazy północno-wschodniej Suwalszczyzny po obu stronach drogi, zapierają dech w piersi. Szosa prawie pusta, więcej rowerzystów niż samochodów. Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, bo Wiżajny  są  najwyżej położoną miejscowością Suwalszczyzny i polskim biegunem zimna. A już myślałam, że te okolice  niczym mnie nie zaskoczą... A jednak!







16 komentarzy :

  1. My czerwcu odwiedziliśmy Trójstyk w Jaworzynce w Beskidzie Śląskiem. Akurat trwał remont kładki na część słowacką więc były tylko 2 granice w 2 minuty :) Piękne zdjęcia Suwalszczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za miejsce ;) można być w trzech miejscach jednocześnie ...chciałabym tam pojechać...
    Widoki cudne!!!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne krajobrazy. Fajnie musiałaś się czuć, kiedy jedną noga stałaś w jednym państwie, a drugą w innym:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś zawitamy w tamte tereny.
    Patrząc na twoje zdjęcia są bardzo piękne.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłem tam w dniu naszego wejścia do UE. Obelisku nie było, wiatki nie było, nie było też kamer i naszych WOP-ków:)Było w zamian urokliwie i dlatego chętnie wybiorę się tam raz jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Suwalszczyzna to dla mnie niezbadane rejony. Byłam tylko raz w okolicy Augustowa, ale nie pamiętam za wiele z tej wyprawy. Muszę się wybrać w tamte strony. Polska jest piękna i ma tyle do zaoferowania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czad! Jak wszystko wypali a Bóg pozwoli pożyć, to będę tam w przyszłym roku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam to miejsce również zimą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ pięknie. Inko, cudowne zdjęcia i krajobrazy.
    Marzę by poznać te tereny. Trójstyk granic a w Mysłowicach na Śląsku był Trójkąt Trzech Cesarzy.
    Tutaj był styk trzech wielkich europejskich cesarstw – Prus, Rosji i Austrii.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przejeżdżałam całkiem niedaleko na rowerze, ale Podlaskim Szlakiem Bocianim :) Zastanawiałyśmy się czy nie zjechać z trasy i zobaczyć trójstyk. Nie zdecydowałyśmy się, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne miejsce jedno a jest się w trzech państwach serdecznie pozdrawiam po długiej nieobecności (nadrabiam zaleglości)

    Przesyłam zachód słońca

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale chyba za zdjęcie po rosyjskiej stronie przy samym obelisku nie jest karalne? Słyszałam o różnych absurdach, nikt nie mówi, by czmychnąć do Rosji głębiej w państwo.

    Jestem ciekawa jaki ma adres ten pan od podzielonego gospodarstwa. :)

    Suwalszczyzna jest przepiękna. Regiony Mazury, Warmi i sam kraniec kraju, już dawno skradły moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że ta granica to fejk.Słup nie ma prawidłowych oznaczeń kolorystycznych,a tablica o granicy jest pod złym kątem.Prawdopodobnie jak likwidowali znaki na granicy polsko - litewskiej to facet sobie zabrał tablice i dla jaj ustawił na podwórku.Wielu tak robiło.Można było nawet na licytacjach wygrać.Co nie znaczy,że takich sytuacji nie ma.Polecam wypad do miejscowości Rudyszwałd w Polsce (Hat po czeskiej stronie).Tam faktycznie są jaja jak berety typu granica biegnąca w poprzek podwórka,czy środkiem drogi (domy po jednej stronie w Czechach,po drugiej w Polsce,granica to linia przerywana na środku drogi),a nawet w poprzek skrzyżowania.Jedziesz do pracy czeską stroną drogi,wracasz po pracy do domu polską stroną drogi.Gorzej jak są stłuczki czy wypadki.Zasada wtedy jest taka,że jeśli biorą w takim udział obywatele Polski przyjeżdża polska Policja a jeśli tylko Czech to czeska.

      Usuń
  13. Jak ostatnio byłam w tamtej okolicy miałam okazję zobaczyć trójstyk. Fajnie, ze takie miejsca są szczególnie zaznaczone.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale się tam zmieniło od mojego ostatniego pobytu. Nie było żadnych wiat, i nie było tłumu ludzi. Tylko ja i granice, przez co czułam się odrobinę nieswojo ;) Tylko Suwalszczyzna nic się nie zmieniła, tak samo piękna jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  15. Obelisk przypomina taki zwykły dziwny kamień, ale za to ciekawe jest to, że znajdują się tam granice trzech państw.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Ucieszę się, jeśli pozostawisz po sobie komentarz. ;)