KASZUBY: ZAMEK W ŁAPALICACH

2016/07/03


Łapalice. Wieś w pobliżu Kartuz w województwie pomorskim, malowniczo położona na terenie  Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Ale to nie walory krajobrazowe tego urokliwego regionu Polski, ściągają do Łapalic turystów i poszukiwaczy niecodziennych wrażeń... Największą atrakcją tych okolic jest jedyny w swoim rodzaju, modernistyczny, współczesny zamek!


Gmach, który wygląda jak skrzyżowanie średniowiecznego zamku  z pałacem z bajek Disneya  wywiera tak niesamowite wrażenie, że  człowiek od razu zaczyna dumać, kto mógł popełnić tak odlotowy sen  o potędze, a  potem pozostawić go samemu sobie, by niszczał niedokończony. Obiekt ma powierzchnię prawie 5000 metrów kwadratowych, 12 wież, salę balową, coś w rodzaju kaplicy i niezliczo ilość pomieszczeń. Cała posiadłość otoczona jest trzymetrowym, betonowym murem.



Z budową zamku wiąże się wiele zagadek, tajemnic  i domysłów. Na pomysł budowy modernistycznego zamczyska o jedenastu wieżach, wpadł  Piotr Kazimierczak, rzeźbiarz,  snycerz i producent rzeźbionych mebli gdańskich. Ponoć  inwestycja  miała być spełnieniem jego marzeń, kunsztownie wykończoną galerią sztuki, miejscem dla myślicieli i artystów. Budowę rozpoczęto w 1979 roku, jednak po serii  niepowodzeń, jakie niespodziewanie dotknęły inwestora,  projekt wstrzymano, a obiekt zaczął popadać w ruinę.


Wielka szkoda, bo położenie zamku jest ładne, budowla imponująca, a  gmach ukończony zgodnie z zamierzeniami inwestora, mógłby  stać się  centrum kulturalnym i dodatkową atrakcją turystyczną pięknej Ziemi Kaszubskiej. Zamczysko nikogo nie pozostawia obojętnym, dla  jednych  to wspaniała inwestycja,  dla innych koszmar i tandeta. Moloch wzbudza kontrowersje, ciekawość i w pewnym sensie, jak  na prawdziwy zamek przystało, dorobił się już swojej, tajemniczej  legendy.

 

 



Informacje praktyczne:

Niedokończony zamek znajduje się w pobliżu wsi Łapalice,  5 km na zachód od Kartuz. Jest ukryty w lasach nad wschodnim krańcem małego jeziorka Rekowo. Aby dotrzeć na miejsce należy udać się z Kartuz drogą wojewódzką nr 211 na Sierakowice. Na granicy Łapalic, tuż za składami budowlanymi, trzeba skręcić w lewo, w asfaltową ulicę Zamkową i jechać nią wzdłuż muru, aż do  wielkiej bramy wjazdowej w kształcie barbakanu.
Warto też skorzystać z  zielonego szlaku rowerowego mającego swój początek przy Kartuskiej Kolegiacie.  Do zamku w Łapalicach jest stamtąd 4, 2 km. Rowery można wypożyczyć w pensjonacie "u Gosi".


18 komentarzy :

  1. Wielka szkoda, że niszczeje. Wykończony przyciągnąłby turystów.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Inko.
    Faktycznie zamek robi wrażenie i szkoda, że powoli niszczeje.
    Jednak dokończenie jego budowy, a raczej wykończenie, to ogromne pieniądze.
    Smutne jest to, że czyjeś marzenia się nie spełniły.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  3. ...zanim doczytałam, że jest współczesny myślałam, że jest z "epoki"...żal jednak patrzeć, że niszczeje, mogłoby być z niego prawdziwe cudo!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze jaka szkoda, że tak ładny budynek marnieje. Mam nadzieję, że w końcu doczeka się jakiegoś inwestora, który w niego zainwestuje i wykończy ten piękny pałacyk. Ależ ten kompleks wyglądałby bajkowo. No i jeszcze to cudowne otoczenie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam nie tak dawno o tym zamku. Wielka szkoda, że popada w ruinę, żal i wydanych pięniędzy i marzeń pomysłodawców. Gdyby się znalazł ktoś chętny do dokończenia "dzieła" zamek mógłby stać się atrakcją nie tylko regionu ale kto wie, może i całego kraju. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda! Nie słyszałam nigdy o nim, a mogłaby to być fajna atrakcja jakby np zrobili w środku hotel!

    OdpowiedzUsuń
  7. Za to w przypadku Grybowa zamek powstał i żyje, tyle że mniejszy... może nie warto być maksymalistą?...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie spotkałam się z współczesnym zamkiem. Potężny gmach, szkoda tylko że opuszczony.
    Miejmy nadzieję, że znajdzie się ktoś kto ten urokliwy zamek ocali.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze. Zamek niszczeje i stał się miejscem dla miłosników zakrapianych imprez. Wszędzie puszki, szkło i butelki. Choć nie brakuje tam również par, dla których zamek stworzył niecodzienną scenerię dla oryginalnych zdjęc ślubnych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło tu u Ciebie.
    Przejrzałam pobieżnie Twoje posty, bo tak wszystkiego za jednym zamachem nie da się ogarnąć.
    Opisujesz wiele znanych mi miejsc.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    Miło mi było gościć Ciebie na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Całe dzieciństwo spędziłam na Pomorzu i nigdy wcześniej o tym miejscu nie słyszałam. Skoro zaczyna się budować zamek to i powinno się go skończyć, a nie zostawić budowlę na pastwę losu. Szkoda, bo wygląda atrakcyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda tak samo, jak przed dziesięcioma laty. Ciekawe, czy znajdzie się odważny, który dokończy budowę, bo raczej nie będzie to łatwe:) PS. A teraz udaję się do postu o Choroszczy, choć na Podlasiu raczej bym się z taką informację nie afiszował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS: Heheh, takich informacji należy na Podlasiu udzielać dyskretnie... To tak jakbym ja obwieściła w Warszawie, ze zamierzam się udać do Tworek ;)

      Usuń
  13. Historia jak z bajki i szkoda tylko, że to prawda. Może jednak znajdzie się ktoś chętny na wyremontowanie i użytkowanie budowli.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli nic się tam nie zmienia.
    Trochę szkoda.
    Ale za to jakie spektakularne opuszczone-niedopuszczone... :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Boa tarde, que pena o castelo estar numa situação de abandono, assim a degradação vai aumentando, a selecção de fotos é perfeita.
    Boa semana,
    AG

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow. Piękny ten zamek. Nie miałam pojęcia o jego istnieniu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Ucieszę się, jeśli pozostawisz po sobie komentarz. ;)