DRUSKIENNIKI, CZYLI NIE WSZYSTKO ZŁOTO CO SIE ŚWIECI

2017/03/21

Nie wszystko złoto, co się świeci,  czasem złoto  przybiera odcień bieli. Druskienniki cały swój potencjał zbudowały na soli, która od wieków nazywana jest białym złotem. Lecznicze, druskiennickie solanki oraz cudowny mikroklimat, to najważniejsze czynniki, które przyczyniły się do rozwoju tej położonej na skraju Litwy miejscowości. To one ściągają tutaj od lat rzesze spragnionych zdrowia i wypoczynku  turystów.

Mimo tego, włodarze miasta nie spoczywają na laurach i wciąż  pracowicie powiększają zasób dostępnych atrakcji. I muszę przyznać, że  znakomicie im to wychodzi. Druskienniki, w przeciwieństwie do wielu polskich uzdrowisk, umiejętnie wykorzystują szansę, jaką oferują dotacje z Europejskich  Funduszy Unijnych. Jedną z najnowszych inwestycji jest oddana do użytku w ubiegłym roku kolejka linowa  łącząca centrum miejscowości z położoną na drugim brzegu Niemna "Snow Areną"- całorocznym ośrodkiem sportów zimowych.


Na liczącej 1165 metrów trasie kolejki kursuje kilkanaście wagoników, które w środku lata  w kilkanaście minut przeniosą spragnionych wrażeń turystów w zupełnie odmienne, zimowe klimaty całorocznego  stoku narciarskiego. Przejażdżka w obie strony kosztuje około 5 E  i na pewno warto z niej skorzystać chociażby dla pięknych widoków, jakie  rozpościerają się z nowoczesnych, przeszklonych  wagoników kolejki linowej. 



Snoras Snow Arena, to wyjątkowa  atrakcja w tej wschodniej części Europy. Całoroczny, kryty stok narciarski spodoba się tym wszystkim, którym marzy się śnieg i zimowe sporty w lecie. Do "Snow Areny" można  przyjechać w krótkich spodenkach, wypożyczyć strój, narty, lub snowboard    i po krótkiej chwili zimowego szaleństwa wrócić  na gorący basen w Aqua Parku. Na terenie obiektu są trasy dla narciarzy zaawansowanych i początkujących ( wyciągi: orczykowy, krzesełkowy, taśmowy), trasy dla snowboardzistów, wypożyczalnia sprzętu i restauracja i lodowy bar.







Po wyczerpującym szusowaniu można szybko zmienić zimowe dekoracje przenosząc się kilkanaście metrów wyżej do podniebnej restauracji Aero Galery z dużym tarasem, gdzie serwują doskonałe litewskie ciemne piwo z  boskim widokiem na zieloną panoramę Druskiennik.




Równocześnie z oddaniem do użytku kolejki linowej otworzono nowy ośrodek SPA – luksusowy hotel „Flores“ w stylu indonezyjskiej wyspy Bali, który uzupełnia kompleksową ofertę aquaparku – dla wygody gości oba obiekty są połączone szklanym przejściem. W 48 nowych pokojach i ogrodzie zimowym goście znajdą oryginalne rzeźby i dekoracje z Dalekiego Wschodu, plecione dywany z liści bananowca, a także inne orientalne elementy. 
Na mniej zamożnych czeka całe mnóstwo hoteli z najsłynniejszym Aqua Parkiem oraz osiem obiektów wypoczynkowo-sanatoryjnych. Do tego 8 hektarowy park linowy, piękny Park Zdrojowy i całe mnóstwo ścieżek rowerowych oraz nowoczesne, zachęcające do długich spacerów promenady nad Niemnem.





















Dąb Piłsudskiego

Po więcej informacji o Druskiennikach zapraszam do mojego poprzedniego posta: 

  DRUSKIENNIKI PACHNĄCE ŻYWICĄ  


12 komentarzy :

  1. Widzę, że warto się tam wybrać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłem nie znam - luksusowe restauracje mnie nie interesują ale kolejka, widoki i inne miejsca - zobaczymy... wybieramy się na Litwę w tym roku, to może i tam wpadniemy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest pięknie, ale z drugiej trochę kiczowato, zwłaszcza w przypadku tego ośrodka narciarskiego z pseudoalpejskim wystrojem :)) PS. Zdjęcia, jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałam, że tam jest uzdrowisko i to znane. Nie miałam pojęcia, że tam są i dodatkowe atrakcje. Warto tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokazałam tutaj współczesne oblicze Druskiennik. Bardziej romantyczną, pełną starych pamiątek z przeszłości naturę tego miejsca opisywałam w poprzednim poście: Druskienniki pachnące żywicą. Każdy może sobie wybrać, którą stronę osobowości tego miasta woli. Dziękuję za odwiedziny, komentarze i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Inko.
    Ciekawa wycieczka, fajne zdjęcia.
    Ja już muszę siły oszczędzać, bo lat mi przybywa, ale ciekawych wędrówek sobie nie odpuszczam.
    Pozdrawiam serdecznie i do siebie zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest w Tobie tyle entuzjazmu, gdy piszesz o Druskiennikach, że na pewno warto się tam wybrać.
    Piękne miejsce. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny wpis, cudowne miejsce, śliczne zdjęcia.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przypuszczałem, że mogą tam być takie atrakcje. A byłem tak blisko.
    Ładne zdjęcia, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Druskienniki, funkcjonujace gdzies w naszych rodzinnych opowiesciach uzdrowisko. Potem zapomniane, szkoda.Pieknie tam, cudowna ta panorama z gory!

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż zatęskniłem do takiego miejsca :) Bardzo ładnie pokazane walory tego miejsca 😀
    Pozdrawiam serdecznie 😀

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne miejsce warto zapisać i zobaczyc na wlasne oczy serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Ucieszę się, jeśli pozostawisz po sobie komentarz. ;)