Rzym, jest wspaniały, cudowny i wielki, ale każdy kto tam był, zdaje sobie sprawę, że daleko mu do ideału. Ma to zapewne związek z lekką dozą południowego, dosyć swobodnego podejścia do niektórych kwestii porządkowych, a ostre, południowe słońce lubi podkreślać takie niedoskonałości... Dlatego wydaje mi się, że dopiero wieczorem miasto nabiera szczególnego czaru. Zmierzch łaskawie przesłania uroczo odrapane, niedbale pokryte kolorowym tynkiem elewacje, a ciepłe światło latarni mistrzowsko wydobywa z mroku kształty, zaznaczając faktury i uwypuklając kojarzące się z Rzymem kolory.
Chciałabym Was dzisiaj zabrać na wieczorny spacer po słynącej z malowniczych zaułków, bujnego życia nocnego i bogatej oferty kulinarnej dzielnicy Rzymu- Zatybrzu. Jest bardzo ciepły wieczór i po całym dniu zwiedzania usiądę w którejś z rozsiewających upojne zapachy knajpek, zjem coś smacznego nie rujnując przy tym swojego budżetu, wypiję dobre wino, a otaczać mnie będą pogodni, uśmiechnięci ludzie.
Po prostu "la dolce vita"!
Chciałabym Was dzisiaj zabrać na wieczorny spacer po słynącej z malowniczych zaułków, bujnego życia nocnego i bogatej oferty kulinarnej dzielnicy Rzymu- Zatybrzu. Jest bardzo ciepły wieczór i po całym dniu zwiedzania usiądę w którejś z rozsiewających upojne zapachy knajpek, zjem coś smacznego nie rujnując przy tym swojego budżetu, wypiję dobre wino, a otaczać mnie będą pogodni, uśmiechnięci ludzie.
Po prostu "la dolce vita"!
Są takie miejsca w Rzymie, które powinno się odwiedzać się wyłącznie nocą. Podczas, gdy Rzymianie i turyści spożywają kolację gdzieś na Zatybrzu, po drugiej stronie rzeki w historycznym centrum miasta można nareszcie dla odmiany odetchnąć pełną piersią, a pod Koloseum i Łukiem Konstantyna zobaczyć niespotykany za dnia widok - bezludne, puste przestrzenie...



















































