EUROPEJSKA WIEŚ BOCIANIA W PENTOWIE

2016/10/17





O tym, że Podlaskie, to autentyczny ptasi Eden nikogo przekonywać nie muszę. Można to łatwo zaobserwować wczesną wiosną, kiedy to nad Narew i Biebrzę zlatuje się wszelakie ptactwo i ornitolodzy z całego świata, a fotografowie i miłośnicy przyrody podążają nabożnie nad rozlewiska niczym pielgrzymi do słynnych miejsc kultu...
Wśród tego całego bogactwa ptasiej różnorodności jest jeden gatunek, którego nie trzeba podglądać z ukrycia, ponieważ już od dawna  buduje on swoje gniazda w pobliżu ludzkich siedzib. 
Bocian biały, bo o nim tu mowa,  darzy  mój rodzinny region sporym sentymentem. Można się o tym  przekonać przemierzając liczący 412 km Podlaski Szlak Bociani.  Zwykle nie trzeba  nawet przemierzyć tak wielu kilometrów by bez trudu napotkać te sympatyczne ptaki na swej drodze.  Albowiem nie ma  na Podlasiu wsi w której nie byłoby choćby jednego bocianiego gniazda, a żerujące na łąkach bociany można zobaczyć dosłownie wszędzie.


Pentowo, to przedwojenny, stuletni, drewniany dwór z zabudowaniami folwarcznymi położony nad rozległymi starorzeczami Narwi. Dachy pobliskiej stodoły i zabudowań stajennych dosłownie upstrzone są bocianimi gniazdami. Okoliczne,  zielone łąki   stanowią dla ptaków obfitujące w pożywienie żerowiska.  Dawny majątek Pentowo  bociany wybrały sobie na miejsce do osiedlenia się po trąbie powietrznej, jaka przeszła przez te okolice w 1992 roku. Boćki zaczęły osiedlać się na połamanych przez wichurę drzewach.  Obecnie na terenie gospodarstwa Pentowo znajduje się ponad 30  bocianich gniazd i ich liczba stale rośnie.

W 2001 r.  Fundacja Europejskiego Dziedzictwa Przyrody "Euronatur' przyznała temu siedlisku nazwę Europejskiej Wsi Bocianiej, choć Pentowo, to zaledwie jedno gospodarstwo z dworkiem i zabudowaniami gospodarczymi. Ten tytuł,  to niewątpliwie duże wyróżnienie, bo w każdym europejskim kraju nazwą tą może  posługiwać tylko jedno miejsce. Ale to nie tytuły przesądzają o zaletach tego terenu, choć niewątpliwie pomagają w jego promocji. Znaczące jest przede wszystkim to, że roku  gniazda w Pentowie opuszcza kilkadziesiąt nowych bocianów!
Za niewielką opłatą na terenie Bocianiej Wsi można zwiedzić niewielką galerię bocianią  i swobodnie poruszać się po terenie folwarku. Za pomocą dostępnych na miejscu lornetek  można podpatrywać życie ptaków, oraz miejsca ich żerowisk z dwóch drewnianych wież widokowych. 


Co więcej, oprócz bocianów, na stałe Pentowo, zamieszkują także inne, sympatyczne i  przyjaźnie nastawione zwierzęta. W Pentowie znajduje się również stadnina koni.
 





Informacje praktyczne:

-  Europejska Wieś Bociania w Pentowie  położona jest 30 km od Białegostoku, 7 kilometrów za Tykocinem. Aby tam trafić należy kierować się według widocznych  oznaczeń prowadzących do Kiermus.
- Wejście do galerii bocianiej i na teren folwarku kosztuje 5 zł
- Dworek w Pentowie oferuje również noclegi w pokojach gościnnych, przejażdżki konne, ogniska i kuligi.

Atrakcje w najbliższej okolicy:

- Kiermusy: Dworek nad Łąkami i Karczma Rzym- o których pisałam tutaj :  Kiermusy
- Piękne podlaskie miasteczko Tykocin -  o którym przeczytacie tutaj:  Tykocin
- Dworek w Kurowie i kładka nad Narwią-   Dworek w Kurowie
- Biebrzański Park Narodowy
- Narwiański Park Narodowy











 












20 komentarzy :

  1. ...u nas , we wsi Kłopot jest bociania wioska. To szczęśliwa kraina bociana białego, który bytuje tu od kwietnia do sierpnia w ponad trzydziestu gniazdach ustawionych na każdym słupie, kominie dachu domu czy stodole...dodam, że domów jest tam 40 a mieszkańców 200:) Kłopot nie jest stolicą bociana, ale w skali kraju jest to największa taka wioska...:)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć. Dzięki za info Meg! Pozdrawiam

      Usuń
  2. Byłem i polecam! Dobre miejsce na poznanie bocianich, domowych zwyczajów:) Inka, do atrakcji (dla fanów) dodałbym jeszcze Morusy i dom Puchalskiego. Co prawda nic tam szczególnego nie ma, ale jadąc z Tykocina do Kiermus nadkłada się tylko ok. 1 kilometra, więc warto. PS. Na Warmii mamy Żywkowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra myśl, Wojtek, dzięki wielkie! Na pewno wiele osób chciałoby zobaczyć skromną chatkę wielkiego fotografa bezkrwawych łowów. Oto jak Włodzimierz Puchalski pisał o Morusach: "Widziałem w swoim życiu wiele jezior, rzek, rozlewisk, ale nieodparty urok tych bezkresnych wód, właśnie tam, w Morusach, obejmujących ogromną przestrzeń krajobrazu, należy w moich wspomnieniach do najpiękniejszych".

      Usuń
  3. W tym roku odwiedziłem Pętowo. Podjeżdżamy na parking, patrzymy na tablicę z datami przylotów i odlotów bocianów z ostatnich lat i nagle dociera do nas, że spóźniliśmy się o trzy dni. Boćki w tym roku odleciały trochę prędzej niż zwykle. Widzę, że miałaś więcej szczęścia. Ale w okolicy było jeszcze sporo boćków samotników, wiec trochę się ich naoglądałem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jaka szkoda... Pentowo trochę smutno wygląda bez bocianów. Widziałam na tej tablicy, że czasem boćki odlatywały nawet dopiero na początku września.

      Usuń
  4. Tyle razy przejeżdżałam obok w drodze do Kiermus , a do tej pory nigdy nie odwiedziłam tego miejsca. A jak widać na twoich zdjęciach warto to zrobić . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. O Pentowie oczywiście słyszałam, ale nie byłam, a bociany towarzyszą mi od początku życia, co na Podlasiu jest normą! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Inko.
    Przez Podlasie tylko przejeżdżałem i byłem tam jeden dzień. Lubie bociany i drewniane dworki.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam w Pętowie w tym roku podczas rowerowej wycieczki Podlaskim Szlakiem Bocianim, który gorąco polecam. Przepiękne widoki i mnóstwo bocianów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc czekam na relację u Ciebie na blogu ;)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawe miejsce, jeszcze o nim nie słyszałam. Uwielbiam ptaki i inne zwierzęta także jak tylko będę na Podlasiu na pewno je odwiedzę :) Pozdrawiam
    http://xgetflowx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie słyszałam o tym miejscu.
    Zapisałam bo najprawdopodobniej w przyszłym roku urlop spędzimy na Podlasiu.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, to jest naprawdę bardzo ładne, pełne spokoju miejsce!

      Usuń
  10. Każdej wiosny na moją łąkę przylatuje sobie bociek w odwiedziny.
    Kiedy napełni brzuch leci sobie dalej. Szkoda, że nie mamy w okolicy bocianich gniazd, bo darzę te ptaki ogromnym sentymentem.
    Szkoda, że do Pętowa mam tak daleko, bo z przyjemnością odwiedziłabym tę bocianią wioskę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Budujący i cieszący oko widok. Najwięcej bocianów w życiu widziałam na Polesiu, miały gniazda na słupach, co drugi zajęty. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie wiedziałam o tym miejscu, rewelacja. Bardzo podobają mi się Twoje fotki. Człowiek całe życie się uczy. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekna bociania wioska zdjecia wprost urocze serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie wspaniałe bocianie miejsce, z przyjemnością wybrałabym się,
    by trochę podpatrzyć życie tych ptaków.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Ucieszę się, jeśli pozostawisz po sobie komentarz. ;)