POZWÓLCIE PRZEDSTAWIĆ SOBIE - PAN ŻUBR WE WŁASNEJ OSOBIE!

2016/04/04



To było moje pierwsze, bliskie spotkanie z żyjącymi na wolności żubrami! Całkowicie przypadkowe i bardzo ekscytujące! Do tej pory te majestatyczne zwierzęta widywałam jedynie na wybiegu w rezerwacie lub za ogrodzeniem w ZOO. Aż tu nieoczekiwanie natknęłam się na wolne stado liczące 9 sztuk. I to gdzie? W pobliżu wsi,  spokojnie pasące się nad puszczańską rzeką Narewką. Takie rzeczy, to tylko na Podlasiu!



Rzecz w tym,  że ja  się całkiem  takiego tête-à-tête nie spodziewałam. Jadąc autem od strony siedziby nadleśnictwa Browsk do miejscowości Narewka (okolice Puszczy Białowieskiej), postanowiłam skrócić sobie drogę  i trochę zbłądziłam. Widać, tak miało być i ten kto  drogę skraca, otrzymuje nagrodę. Stado znajdowało się dosyć daleko za rzeką, lecz zachowując bezpieczną odległość można  było je podejść bliżej i jako tako obfotografować. Początkowo żubry były nieco zaniepokojone i prawie wszystkie bacznie obserwowały, kto się do nich zbliża. Gdy jednak stado upewniło się, że zachowujemy się spokojnie i nie przekraczamy bezpiecznego dystansu, uspokoiło się, wystawiło wartę i zajęło swoimi sprawami.







Zwróćcie uwagę, jak blisko siedzib ludzkich się znajdowały się te żubry. One w poszukiwaniu pokarmu często wychodzą z leśnych ostępów i chętnie żerują poza miejscami dokarmiania, co sprzyja żubrzo-ludzkim relacjom.  Nie należy jednak zapominać, że są to duże i silne zwierzęta. Samce bywają mało płochliwe i mogą pozwolić obserwować się z bardzo bliskiej odległości, jednak w poczuciu zagrożenia będą chciały próbować przegonić intruza. Zaniepokojenie żubra przejawia się: energicznym machaniem ogona, potrząsaniem głową, a w skrajnych przypadkach może to być rycie racicami, sapanie lub pomrukiwanie, a także tarzanie się lub czochranie o drzewa lub inne obiekty. W takich sytuacjach należy zwiększyć odległość od żubra i zejść mu z pola widzenia. Żubry mają słaby wzrok i z reguły takie środki ostrożności są wystarczające. Najlepiej jednak nie zbliżać się zbytnio do zwierząt i obserwować je z bezpiecznej odległości, czyli nie bliżej niż 50 metrów. "Moje" żubry znajdowały się za rzeką, lecz nie sadzę, by dla rozdrażnionego króla puszczy, taka rzeczka  stanowiła jakąkolwiek przeszkodę.





Stado potraktowało nas tolerancyjnie, nie okazywało zniecierpliwienia, pewnie  niejednego zaczajonego w chaszczach człowieka już widziało... A dzięki temu i ja  mogę podzielić się   teraz z Wami  swoją relacją. To było  niesamowite przeżycie, nareszcie mogłam te dzikie zwierzęta podziwiać w ich naturalnym środowisku,  swobodne i wolne!



Read more ...

WIOSNA PRZYLECIAŁA!

2016/03/31

Kalendarzowa i astronomiczna wiosna zdążyła się już na dobre rozgościć,  a teraz, wraz z pierwszymi ciepłymi dniami nadlatują nad Podlasie jej kolejne zwiastuny.

Oto moje  obserwacje tej, jakże długo oczekiwanej, skrzydlatej wiosny...









Read more ...

DOOKOŁA JEZIORA BIAŁEGO

2016/03/04



Augustów jest jedną z moich  najukochańszych urlopowych miejscówek. Stanowi doskonałą alternatywę dla  letnich lub   weekendowych wypadów w plener.  Po pierwsze: ma wszystko, czego potrzebuję od miejscowości wypoczynkowej: wodę, puszczę i letniskową atmosferę oraz całe mnóstwo ścieżek rowerowych, po po drugie stanowi doskonałą bazę wypadową do eksplorowania okolicy i po trzecie - i najważniejsze, leży tylko 90  kilometrów od miasta w którym mieszkam. Kiedy nie mam w planie żadnego dalszego wyjazd, to po prostu wpadam na weekend do Augustowa i ciągle mam tam co robić. Chociaż kursuję tak już od kilku dobrych lat, to nadal  nie dotarłam do wielu ciekawych miejsc, które ma do zaoferowania ta malownicza, pełna jezior kraina.
  
Wokół jezior Białe Augustowskie i Studzieniczne, a także wokół jeziora Sajno, zostały wytyczone świetnie zorganizowane trasy rowerowe z miejscami na odpoczynek i punktami widokowymi. Jezioro Białe jest jednym z czterech jezior otaczających Augustów, a nazwane zostało tak ze względu na  kolor wody, który zwłaszcza rano, lub późnym popołudniem przybiera niespotykany biało-szmaragdowy odcień.

Jezioro Białe


Jezioro Białe Augustowskie ma bardzo urozmaiconą linię brzegową z licznymi zatoczkami i półwyspami, które noszą oryginalne nazwy np. Lisi Ogon, czy Ostry Róg. Szlak wokół jeziora Białe najlepiej zaczynać przy ulicy Sportowej, niedaleko zajazdu Hetman, skręcając w lewo od drogi Augustów Suwałki, za  przejazdem kolejowym. Szlak wiedzie polnymi drogami przez las wokół północnej części jeziora Białe do miejscowości Przewięź i dalej dołem, wzdłuż południowego brzegu,  przez dzielnicę Wojciech, gdzie łączy się na chwilę z międzynarodowym szlakiem Green Velo.
W suchych lasach otaczających jezioro schowało się kilka ośrodków wypoczynkowych, pól biwakowych,  hoteli  i kwater turystycznych. Najwięcej ośrodków wypoczynkowych ulokowało  się w pobliżu plaży nazywanej "Patelnią" i śluzy Przewięź,  która łączy szlakiem żeglownym Jezioro Białe i Studzieniczne.


Szlak rowerowy  wzdłuż jeziora biegnie w dużej części piaszczystymi drogami
Niebieski szlak rowerowy
Pomost przy kempingu Ostry Róg przy,  którym funkcjonuje sezonowy bar
Klimatyczne, półdzikie pole biwakowe na półwyspie Ostry Róg
Na polu nie ma wygód, za to jest cisza , spokój i widok z trzech stron półwyspu na jezioro
Skryty wśród sosen Ośrodek Wypoczynkowy Leśnik z domkami kempingowymi i sezonową kawiarenką
Jedna z ładniejszych plaż nad Białym i pole biwakowe z widokiem, o słodkiej, potocznej nazwie "Patelnia". Fantastyczne miejsce na kąpiel i odpoczynek
Kanał Augustowski w Przewięzi łączący jezioro Białe i Studzieniczne

Śluza Przewięź
Widok od południowej strony jeziora Białe


Szlak wokół jeziora Białego jest  łatwy, spokojnie można tam wyruszyć  z dziećmi. Gdyby ktoś chciał przedłużyć wycieczkę, to szlak wokół jeziora Białego, łączy się ze szlakiem wokół jeziora Studzieniczne, na który  nie starczyło mi czasu, ponieważ zapadał już wieczór. Na powrót do centrum zamiast drogi rowerowej biegnącej wzdłuż ruchliwej  szosy Augustów- Suwałki,   wybrałam wygodną, zbudowaną kilka lat temu, spacerowo-rowerową ścieżkę wzdłuż brzegu jeziora Necko, co odpłaciło mi się zachwycającymi, efektownymi  widokami chylącego się ku zachodowi  słońca.

Punkt widokowy nad jeziorem Necko

Read more ...

RETRO LALKI

2016/02/25



Kiedy byłam małą dziewczynką, jednym z moich, dziecięcych marzeń było posiadanie prawdziwego domku dla lalek... Takiego piętrowego, z pokoikami na górze i salonem na dole i kolorowymi mebelkami w środku. Pamiętam, jak pracowicie wycinałam dziury na drzwi i okna w kartonowym pudełku po butach i oklejałam kolorowymi bibułkami pudełka po zapałkach,  by imitowały meble.
Marzenia o posiadaniu domku-  nigdy się nie spełniły, toteż  kiedy usłyszałam o nowej wystawie-  "Historyczne domki dla lalek" -po prostu musiałam ją obejrzeć.

Wystawa jest swoistą podróżą w czasie do zamkniętej w miniaturze przeszłości, która odwzorowuje codzienność i styl życia z czasów, które dawno minęły. Domki pochodzą z prywatnej kolekcji Anety Popiel Machnickiej, która liczy 50 domków z różnych epok.
Domki dla lalek pochodzą z prywatnej kolekcji Anety Popiel-Machnickiej. Kolekcja liczy ponad 50 domków z różnych epok. - See more at: http://www.pap.pl/aktualnosci/kultura/news,405018,domki-dla-lalek-na-wystawie-w-muzeum-jacka-malczewskiego-w-radomiu.html#sthash.tqciCnWp.dpuf
 
Zapraszam na chwilkę do bajkowego świata lalek retro.


















 







Read more ...

WYCIECZKA DO KRAINY ZMYSŁÓW - NIEWIDZIALNA WYSTAWA

2016/02/15




Gdy gaśnie światło, budzą się zmysły, których istnienia na co dzień sobie nie uświadamiamy. Wyobraźmy sobie, że nagle zapada całkowita ciemność, taka czarna noc,  w której nie widać nawet własnej, wyciągniętej przed siebie dłoni... Nagle wyłącza się wzrok za pomocą którego zdrowy człowiek odbiera 80%  bodźców zewnętrznych  i trzeba przestawić się na całkowicie inny sposób odbierania świata. Dotykiem,  słuchem, węchem  ...wyobraźnią?

Wszystkim tym, którzy  chociażby  na godzinę chcieli wylogować się z oczywistej codzienności i  przeżyć jedyne w swoim rodzaju doświadczenie, przygotowano szczególną  możliwość.

Jest nią Niewidzialna Wystawa.



Wystawa składa się z dwóch części. "Widzialnej", w której odwiedzający mogą zapoznać się z alfabetem Braille'a, przedmiotami służącymi ludziom niewidomym i słabowidzącym i... "niewidzialnej", w której przez godzinę przebywa się w świecie ciemności i trzeba  nauczyć się odbierać świat innymi zmysłami niż wzrokiem.

W zwiedzaniu wystawy odwiedzającym towarzyszy niewidomy przewodnik, który ma za zadanie, stopniując poziom trudności, oprowadzić po świecie bez światła. Czyni to bez patosu, w zabawny, inteligentny, na długo zapadający w pamięć sposób. W tym momencie,  wyrazy podziwu składam dla naszego przewodnika Roberta, który w dowolnej chwili potrafił zlokalizować każdą osobę z naszej grupy  i jeszcze na dodatek określić jakiego przedmiotu w tej chwili dotykamy.

Na drzwiach do ciemnego pomieszczenia widnieje napis "Wystawa wywiera silny wpływ na psychikę", co oczywiście brzmi  nieco przerażająco, ale pomimo obaw jest to wpływ jak najbardziej pozytywny. Genialne doświadczenie, które zmienia podejście do rzeczywistości, otwiera emocje, pobudza zmysły i odczucia, rozszerza horyzonty, a przede wszystkim uczy empatii. Więcej zdradzać nie będę, niech każdy przekona się sam.

Warto "obejrzeć". Polecam

Informacje praktyczne:
Niewidzialną Wystawę można od kilku lat "zobaczyć" w Galerii Plaza Milenium w Warszawie Aleje Jerozolimskie 132A


Read more ...